Kolejne kroki własnej firmy. Czy w Polsce może być dobrze?

Kolejnym etapem po wybraniu odpowiedniego rodzaju księgowości jest oczywiście spełnienie wszelkich formalności związanych z założeniem własnego biznesu. Tutaj oczywiście nie może być niestety zbyt łatwo. Nasze państwo ma to do siebie, że raczej nic nam nie ułatwia. Zakładamy działalność poprzez internet czyli CEIDG jednak i tak musimy udać się do urzędu podpisać wszelkie papiery.  Oczywiście kiedy wprowadzimy zmianę, nawet najdrobniejszą w naszym wniosku, podpis i tak należy złożyć w urzędzie. Kolejna sprawa to wizyta w skarbówce, czyli najgorszym miejscu na ziemi. Smutne panie siedzące za biurkami, nie chcące nam w niczym pomóc. Tutaj też spotkało mnie pierwsze zdziwienie, jeżeli zakładacie działalność w domu, tak jak ja, musicie posiadać przy sobie oświadczenie domowników, że pozwalają ci ją wykonywać. Absurd goni absurd.  Następnie stanąłem w bramie piekieł, czyli w ZUSie. Kolejki jak w piekarni po bułki. Wnioski wszędzie, w każdym miejscu chcą od nas pieniądze. Smutne ale prawdziwe. Przed tym nie uciekniemy.  Kiedy już z tym się uporałem i zacząłem mieć coraz więcej klientów, wszystko się świetnie układało. Wystawiałem faktury vat, liczyłem pieniądze które zarobiłem spotkało mnie niestety kolejne rozczarowanie. Polskie Państwo postanowiło nie wesprzeć mnie na początku mojej drogi w żadnych wypadku, nie licząc małego ZUSu który wynosi i tak 500 złotych co jest kwotą dużą jak na sam początek. Po pierwszym miesiącu przekroczyłem dochód, państwo uznało mnie za zbyt bogatego więc postanowiło mi obciąć moje zarobki, zabierając mi 23% vatu. Byłem szczęśliwy mogąc oddać moje ciężko zarobione pieniądze rządowi na nowe limuzyny i wycieczki zagraniczne.  Nie może być niestety zbyt lekko w życiu. W następnym moim użalającym się nad sobą wpisie powiem jak wyglądają kolejne miesiące mojej działalności.

Advertisements